Co robić by ludzie szli za nami? Ciągnęli z nami marketing lub cały biznes w atmosferze, gdzie zespół rozumie się bez słów? Trzeba być dobrym człowiekiem. To jasne, ale nie wystarczy, by zatrzymać utalentowanych ludzi i robić z nimi ponadprzeciętny biznes, szczególnie w czasach w których trudno przewidzieć jutro.
S teven Covey mówi, że zarządza się biznesem, a ludziom się przewodzi. Właściwie rozumiane przywództwo to komunikowanie ludziom ich wartości i stwarzanie warunków do ich uwalniania. W przywództwie nie chodzi już tak bardzo o kontrole, ale bardziej o rozwijanie, uwalnianie potencjału w ludziach i sprawianie by ten potencjał miał jak najlepsze warunki. Jeżeli odpowiadamy za zespół ludzi, naszym zadaniem wszytym w zakres obowiązków lub cele roczne jest ich rozwój. To nie jest kwestia wyboru. Im wyżej w organizacji, tym więcej robimy „przez kogoś”, tym większa powinna być nasza biznesowa dojrzałość, że sukces zależy od zespołu, którego jesteśmy liderem i ich siła jest naszą siłą. Najpiękniejsze jest to, że jeżeli dobrze prowadzimy, rozwijamy ludzi łatwiej prowadzi się biznes.
A teraz do konkretów. Nie ma na to jednej recepty i każdy wykuwa swój sukces sam. Poniżej jednak krótko przedstawię jedną perspektywę, która u mnie się sprawdziła i sprawdza się nadal, pomagając robić ponadprzeciętne biznesowo rzeczy, ze wspaniałymi ludźmi, w wyjątkowej atmosferze i ciągłym rozwoju.
Według Covey-a skuteczni liderzy konsekwentnie realizują poniżej wymienione zadania, by być skutecznym
4 kluczowe role przywództwa w marketingu i biznesie
- Buduj zaufanie
Trudno sobie wyobrazić dobrą komunikację, nie mówiąc o współpracy bez odpowiedniego poziomu zaufania. Jeśli go brakuje wtedy zaczynają się problemy praktycznie na każdym poziomie współpracy. Wątpliwości do informacji uzyskiwanych od innych, solidności raportów, otwartości do omawiania trudnych sytuacji, niechęć do przyjmowania czy dawania feedbacku – do praktycznie wszystkiego. Jeżeli nie ma bezpiecznego środowiska pracy, to jak oczekiwać otwartości i współpracy.
Bądź więc spójny w tym co mówisz i robisz. Bądź wzorem spójnego, silnego charakteru zbudowanego wokół czytelnych wartości i zawsze klarownych intencji. Bądź też kompetentny i komunikuj osiągane sukcesy.
To początek wszystkiego. Bądź wiarygodny jako człowiek i kompetentny jako menedżer. Tak niewiele i aż tak wiele, by ludzie ci zaufali poszli za tobą.
- Twórz z ludźmi biznesowe marzenia, inspirujące wizje
Spraw, by poczuli że ich praca jest celowa, ma sens. Będzie to ich napędzać i jednoczyć, a wtedy dadzą z siebie wszystko i zostaną z tobą na dłużej. Z mojego ponad dwudziestoletniego doświadczenia opracowywanie wizji i wyciąganie horyzontu czasowego w działalności biznesowej to ciągle chroniczna choroba, a właśnie działanie z wizją, nadrzędnym motywującym celem odróżnia ponadprzeciętnych wizjonerów od liniowych menedżerów. Najważniejsze jednak jest, aby to nie było wyłącznie twoje marzenie… dlatego musisz zrobić to z nimi razem, wspólnie, a nie odczytać to co dostałeś mailem lub można wyczytać na stronie. Miej czas dla swoich ludzi na rozmowę. Jeśli ty go nie znajdziesz, może znaleźć go rekruter
3. Realizuj wizje w praktyce
Podziwiamy ludzi z odważnymi marzeniami, ale szanujemy i pójdziemy za tymi którzy potrafią je realizować i właśnie skuteczność w realizowaniu marzeń biznesowych, czy życiowych odróżnia jak to się mówi „chłopców” od „mężczyzn”. Bardzo przydatny tu dla mnie jest proces 4 Dyscyplin Realizacji strategii wg Franklin Covey:
Ustal co jest jednym, najważniejszym celem. Niby to oczywiste, ale przeżyłem już wiele sytuacji gdzie na to pytanie nie było klarownej odpowiedzi albo były różne, np. wzrost sprzedaży, wzrost świadomości marki, launch kampanii, lojalizacja konsumentów. Nie ruszaj dopóki nie masz tego precyzyjnie ustalonego. Najlepiej niech to będzie jeden, maksymalnie dwa cele (jeśli koniecznie muszą być). Zaraz po tym ustal wskaźniki realizacji celu tak precyzyjnie w czasie, pieniądzu i innych wymiernych współczynnikach jak tylko możesz. Bez tego nie ruszaj dalej.
Ustal „dźwignie realizacji” celu. Działania, które po pierwsze, na pewno wpłyną na jego realizację, a po drugie, na które masz wpływ i oczywiście ustal wskaźniki. Jeśli celem jest zejście z wagi, dźwignią może być ilość wykonywanych kroków dziennie czy ilość spożytych kalorii. Nie ma sensu uporczywie wpatrywać się w wskazania wagi co rano, przełożeniem na sukces będzie codzienne sprawdzanie ilości wykonanych kroków i zero posiłków po 19-tej – skup się na tym, a waga spadnie. Jeśli chcesz by twoja marka była liderem wartościowym – to jest twój nadrzędny cel. Dźwigniami może być poszerzenie linii produktów, droższe warianty, zestawy prezentowe czy optymalizacja kosztów produkcji. Ważne, skup się na dźwigniach, jeśli dobrze je dobrałeś, cel osiągniesz. Postaraj się, by było ich nie więcej niż 4–5, ale takie z największym przełożeniem na prawdopodobieństwo realizacji celu. Jeśli będzie ich więcej dokonaj ostrej selekcji, bo „less is more” by mieć czas na ich egzekucje
Ustal tabele pomiaru wyników. Ludzie bardziej starają się „grając na punkty”. Zadbaj o to, by w każdym momencie widzieli kierunkowe wskaźniki, gdzie mają się znaleźć biznesowo, gdzie obecnie się znajdują i co ich nadal dzieli od celu. Niezbędne będą cykliczne np. cotygodniowe spotkania pokazujące status realizacji celu
Ustal też odpowiedzialności i „ownership”. Ludzie, by brać pełną odpowiedzialność, muszą czuć się właścicielami projektu. Kluczowe jest przeglądanie tabeli pomiaru wyników minimum raz na tydzień i gremialnie. Często pracowników bardziej motywuje presja kolegów niż szefa. Smutne ale często prawdziwe.
- Rozwijaj ludzi.
To najcenniejsze co masz, a jak z tego skorzystasz zależy tylko od ciebie. Nie zapominaj o feedbacku, coachingu, mentoringu, bądź nie tyle menedżerem co coachem czy nawet trenerem. W życiu trzeba mieć czas dla ważnych ludzi: żony, dzieci, rodziców czy przyjaciół. Miej czas dla swoich ludzi na wartościową, rozwijającą rozmowę. Jeśli ty tego czasu nie znajdziesz może znaleźć go rekruter i będzie za późno. Pamiętaj, że wielu z nich będąc z tobą wierzą właśnie tobie jako liderowi, że ty również zadbasz o ich rozwój. Rozwijaj ludzi, by z nimi i przez nich realizować swoje cele, by na koniec zostawić po sobie godnych następców.
Można zarządzać biznesem i rozwijać ludzi będąc ich trenerem. Podnosi to efektywność biznesową firmy z jednej i rozwija ludzi z drugiej strony, do czego serdecznie zachęcam. Jeśli wykonamy dobrze nasze zadanie stworzymy coś wyjątkowego, coś czego nie widać, coś co pozwala w atmosferze zaufania, komunikować się bez słów, wzajemnie napędzać – silną kulturę organizacyjną, naszą najcenniejszą przewagę konkurencyjną.
Arkadiusz Dobosz
www.higherlevel.pl -skuteczne szkolenia marketingowe, warsztaty, outsourcing marketingu, audyt marketingu, mentoring.